Architektura drewniana

Na Ziemi Chełmskiej od wieków przenikały się społeczności reprezentujące różne kultury i wyznania wnosząc, także w sferę architektury, własne przyzwyczajenia oraz znaki i uwarunkowania religijne. Najpierw społeczności pradziejowe różnych kultur, potem znani już ze swej tożsamości Polacy, Rusini (Ukraińcy), Żydzi, tzw. koloniści niemieccy i Rosjanie stawiali budynki z różnych surowców, często mające nawiązania do pierwowzoru z innych, odległych obszarów.
Ocalały i ostały się wobec pożóg wojennych i codziennych przede wszystkim przykłady architektury kamiennej i ceglanej, jak np. wieża w Stołpiu, zbór w Kamieniu, synagoga w Wojsławicach. W zachowanej do dziś architekturze drewnianej ślady wielokulturowej przeszłości tych ziem są znacznie mniej wyraźne, O róznorodność tkwi tu w szczegółach, które czasem łatwo przeoczyć. Obszar Ziemi Chełmskiej wciąż należy do tejych części Polski, w którejych można spotkać stosunkowo wiele przykładów tradycyjnej zabudowy drewnianej, zwłaszcza domów mieszkalnych z okresu międzywojennego.

O roli drewna jako podstawowego budulca na środkowym Nadbużu świadczą nazwy, będące zapamiętaniem znaczenia Bugu w transporcie. To binduga ? miejsce formowania na rzece tratw z pni dorodnych wołyńskich drzew. Nazwa miasteczka Dubno, Dubienka także wskazuje na określone środowisko przyrodnicze. Jeszcze w XIX w. z drewna wykonywano tu zamki i zasuwy drzwiowe. W izbach chałup rusińskich budowano rozległe wieloosobowe platformy z desek – pałaty służące do, mówiąc barwnie, ?spania pokotem?. Nazwiska wielu miejscowych cieśli z okolic znamy dzięki Księdze adresowej Polski z 1930 r., to m.in. Achler ze Strzelec, Jednorał z Rakołup, Mickiewicz ze Skryhiczyna, Pawluk z Wojsławic, Rygiel z Sielca.

Niestety ciągle brak jest świadomości ogromnego znaczenia drewnianej architektury dla kulturowego dziedzictwa naszego kraju. Znikają kolejne zabytki, zanika także wiedza o technikach budowlanych stosowanych w tradycyjnym budownictwie. Jednym z celów Stowarzyszenia Panorama Kultur jest działanie na rzecz zachowania tej tradycji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Świątynie

Na terenie Lokalnej Grupy Działania, spośród licznych tu niegdyś drewnianych świątyń,  pozostała już tylko jedna. Jest to dawna cerkiew greckokatolicka, po zniesieniu unii w roku 1870 służąca kościołowi prawosławnemu, zaś w 1948 roku przemianowana na kościół rzymskokatolicki pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Żmudzi. Najstarsze wzmianki o cerkwi pochodzą z wizytacji biskupiej z 1759 roku, podczas której odnotowano istnienie świątyni z trzema ołtarzami i dzwonnicy przycerkiewnej z dwoma dzwonami. Obecna światynia powstała około 1772 roku, być może z powodu zniszczenia poprzedniej światyni. Jest to sosnowy budynek o konstrukcji zrębowej, posadowiony na dębowej podwalinie położonej na fundamentach i podmurówce. Budowla o płaskich stropach i więźbie dachowej o konstrukcji krokwiowo-belkowej, opartej na stolcu, kryta jest dwuspadowym dachem. Kościół jest jednokondygnacyjny, oszalowany i wzmocniony lisicami. Posiada prostokątną nawę z kwadratowym babińcem od frontu. Prezbiterium jest węższe, kształtem zbliżone do kwadratu, trójbocznie zamknięte. Od północy do kościoła przylega zakrystia.
W ołtarzu głównym znajduje się malowana na desce ikona Ukrzyżowania z Matką Bożą i św. Janem Ewangelistą z 1757 roku, sygnowana nazwiskiem Dominibrowski. W ołtarzach bocznych umieszczono obrazy z XVIII wieku: w lewym Matki Boskiej z Dzieciątkiem, w prawym – na miejscu dawnego obrazu Chrystusa Pantokratora – wizerunek św. Antoniego. Szczegónie interesującym detalem wyposażenia kościoła, jest znajdująca się na balustradzie chóru belka zawierająca dawny znak ciesielskiz ornamentem geometrycznym.
Obok kościoła zachowała się osiemnastowieczna, drewniana dzwonnica o konstrukcji słupowej, z dzwonem z 1643 roku.

Przez wieki unickie świątynie były jednym z najbardziej charakterstycznych elementów pejzażu kulturowego obszaru LGD Ziemi Chełmskiej. W XVII w. funkcjonowało tu dwadzieścia parafii greckokatolickich: Berdyszcze, Buśno, Dubna, Kolemczyce, Krasne, Kurmanów, Leszczany, Pławanice, Pobołowice, Putnowice, Rakołupy, Roztoka, Siedliszcze, Sielec, Strzelce, Świerże, Turowiec i trzy cerkwie w Wojsławicach, zaś sieć parafii rzymskokatolickich tworzyły cztery miejscowości: Dubna, Kumów, Świerże i Wojsławice. Na jedną parafię łacińską przypadało więc pięć parafii obrządku wschodniego.
Wiele drewnianych świątyń zostało rozebranych w 1938, podczas zorganizowanej przez polskie władze państwowe akcji burzenia cerkwi. Zniszczone zostały wówczas m.in. świątynie z miejscowości: Brzeźno, Czerniejów, Husynne, Kolemczyce, Leszczany, Sielec, Strzelce i Świerże. Inne zniszczyła zawierucha II wojny swiatowej lub upływ czasu.

Ciekawą legendę związaną z cerkwią z Dorohuska zapisał Oskar Kolberg w tomie Chełmskie: ?Było to w czasach panowania Władysława Jagiełły. Król polował w rozległych lasach po drugiej stronie Bugu. Kiedy nadeszła niedziela pobożny monarcha zapragnął wysłuchać w całości mszy świętej. Jednak był zbyt daleko, aby zdążyć na nabożeństwo. Wtedy stała się rzecz niezwykła. Stojąca w Dorohusku nad brzegiem Bugu mała cerkiew zsunęła się do rzeki i popłynęła na spotkanie z władcą. Wraz z kapłanem przeszła na przeciwległy brzeg i zatrzymała się w miejscu, gdzie przebywał król ze swoją świtą. Po nabożeństwie cerkiew pozostała w tym miejscu na zawsze.?


Kapliczki

Podróżując przez Ziemię Chełmską napotkamy wiele drewnianych kapliczek i krzyży przydrożnych. Stoją zazwyczaj w punktach o szczególnym znaczeniu  -  przy źródłach, granicach miejscowości lub miejscach ważnych wydarzeń.

Wiele z najstarszych kapliczek z terenu LGD wiąże się z osobą Józefa Zagórskiego – rzeźbiarza ludowego mieszkającego w Putnowicach w połowie XIX w. (prawdopodobnie diaka w buśnieńskiej cerkwi). Ten wyjątkowy i bardzo płodny twórca wyposażał kapliczki w całe zespoły rzeźb zdobiących kapliczki m.in w miejscowościach Busieniec, Buśno, Dryszczów, Kajetanówka, Puszcza, Putnowice, Raciborowice, Świerże. Niestety wiele z rzeźb uległo zniszczeniu i zostało zastąpionych plastikowymi figurkami z seryjnej produkcji. / współczesnymi wytworami pseudoartystycznej produkcji.

Unikatowe grupy rzeźb Józefa Zagórskiego, jedyne tego rodzaju autoryzowane i datowane w Polsce ?mają w sobie cos z ducha bogato dekorowanych rzeźbiarsko kościołów romańskich?.
Maria Przeździecka Józef Zagórski – unijny świątkarz Polska Sztuka Ludowa R.16 1962 nr  1

Domy

Wciąż licznie występuja na tym terenie stare domy drewniane. Zdecydowana większoścWiele z nich pochodzi z okresu międzywojennego i z pierwszych lat po wojnie, choć zdarzają się także obiekty z końca XIX w.
Sięgając do ?Statystyki Polski? widzimy, że w 1921 r. budynki drewniane we wsiach pow. chełmskiego stanowiły przeszło 95 %, zaś w pow. hrubieszowskim 90-95 %. Mimo stopniowych przeobrażeń, 75-90 % budynków wiejskich w obu powiatach posiadało wówczas pokrycie słomiane.

Typem podstawowym chałupy chłopskiej XVIII w. i pierwszej połowy XIX w. na południowo-wschodniej Lubelszczyźnie, a sięgającym tradycja czasu znacznie wcześniejszego, była chałupa jednotraktowa, szerokofrontowa, z sienią na przestrzał umieszczoną centralnie. Po jednej stronie była izba mieszkalna z dwoma zazwyczaj oknami, po drugiej komora. Chałupa miała sztagowy komin, piec grubowy i chlebowy oraz kominek do oświetlania. Konstrukcja w zasadzie wieńcowa, czasami słupowa. Dach czterospadowy kryty słomą.
Był to typ podstawowy o programie minimalnym.Obok niego istniał typ bogatszy, bardziej rozwinięty, chałupa półtora lud dwutraktowa z komorą i alkierzem. Chałupy tego typu należały do najbogatszych gospodarzy lub oficjalistów dworskich.
Najprostszy typ chałupy był inspirowany przez dwór i budowany przy pomocy dworu przezprzydział drewna. Zasada, że ?kmiotkom ma urzędnik ukazać, jak się mają budować? ogłoszona w połowie XVI w., obowiązywała aż do czasu zniesienia pańszczyzny i ona to kształtowała zabudowę chłopską.
Stan ten zmienia się wyraźnie po uwłaszczeniu włościan w 1864. Od tego czasu występuje znacznie większa różnorodność form. Utrzymują się wprawdzie dalej chałupy jednotraktowe z kominem kolumnowym i dachem czterospadowym, ale jednocześnie coraz częściej stosowany jest typ półtora i dwutraktowy, dach naczółkowy i komin arkadowy, często przesklepiony płasko.
        Jan Górak ?Budownictwo drewniane miasteczka Wojsławice?, str 112

Powoli następowały zmiany materiałów budowlanych w budownictwie wiejskim i miasteczkowym. Od XIX w. zakładano tu więcej cegielni, które stopniowo zmieniały pejzaż architektoniczny wsi chełmskiej. Gdy począwszy od 1877 r. ziemie chełmską połączono koleją z Warszawą a później na wschodzie z Kijowem, docierały tu produkty fabryczne, wśród nich surowce budowlane: blacha żelazna ocynkowana, eternit, kafle, cegła szamotowa, okucia drzwiowe i okienne, żeliwna armatura piecowa, farby. Na miejscu było drewno, kamień, cegła, wapno, szkło okienne, później także cement. Od 1907 roku firma ?Cynkownia Warszawska? z Warszawy oferowała nowe ogniotrwałe pokrycie dachu ? blachę żelazną ocynkowaną, która stopniowo zastępowała zarówno słomiane poszycie chełmskiej wsi jak i gonty i wióry w pierzejach rynkowych tutejszych miasteczek. Nieco mniej popularny był eternit docierający tu z fabryki w Lublinie. Na omawianym obszarze przykłady pokryć dachowych z tych surowców zachowały się do dziś.

Domy podcieniowe

Małe miasteczka łączące rzemieślniczo-handlowe funkcje miasta z rolniczymi funkcjami wsi, były zespołami urbanistycznymi o specyficznym charakterze. Niemal wszystkie posiadały drewnianą zabudowę charakterystyczną dla polskiego krajobrazu kulturowego oraz specyficzny układ przestrzenny, często wykształcony jeszcze w średniowieczu. Oglądając stare fotografie łatwo zauważyć, że choć każdy z domów miał swoje własne oblicze ukształtowane przez małomiasteczkowego cieślę, to budowle zestawione w jednym ciągu tworzyły zwarty zespół pierzei rynkowych.
Najliczniejsze zespoły zabytkowych domów drewnianych znajdziemy w Dubience, Świerżach i Wojsławicach. Tego typu budynki, w większości zamieszkiwane przez zajmujących się handlem i rzemiosłem Żydów, tworzyły niegdyś barwny pejzaż miasteczek południowo-wschodniej Rzeczpospolitej.

Dziś, jedne z ostatnich przykładów tego typu zabudowy możemy zobaczyć w Wojsławicach. Przeprowadzona przez Jana Góraka analiza poszczególnych rzutów drewnianych domów wykazała, że wszystkie działki, na których zostały one pobudowane, miały zbliżoną głębokość równą około 15,5 m. Wobec tak wąskich działek budowlanych zasadnym był szczytowy układ domów, który na skutek zniszczeń i kolejnych odbudów ulegał zmianom poprzez łączenie domów w zwarte bloki. Jednoczesne zachowanie tradycyjnych podcieni przekształciło układ budynków w typ kalenicowy, widoczny w zabudowie Wojsławic okresu międzywojennego. Przyrynkowe domy posadowione były na niewielkich podmurówkach i zbudowane z sosnowych bali przy użyciu konstrukcji słupowej. Dwuspadowe (pierwotnie zapewne naczółkowe) dachy, kryte były gontem.

Nie ulega wątpliwości, że zabudowa rynku znacząco różniła się od architektury ulic przedmiejskich. Podstawowym wojsławickim typem osiemnastowiecznej chałupy chłopskiej była według Góraka jednotraktowa, szerokofrontowa chałupa z centralnie umieszczoną sienią na przestrzał. Ten podstawowy typ chałupy z dwoma piecami (chlebowym i grubowym) i kominkiem wznoszono przeważnie w konstrukcji wieńcowej i nakrywano czterospadowym słomianym dachem. Zabudowa osiemnastowiecznych Wojsławic zmieniła się około roku 1864. Zaprzestano stosowania okapu krokwiowego na rzecz belkowego, który coraz częściej nosił znamiona indywidualnego zdobnictwa architektonicznego w postaci profilowanych belek. Do pierwszej wojny światowej na terenie Wojsławic wciąż najpopularniejszy był jedno- lub dwutraktowy typ chałupy. Stopniowo jednak postępował zanik tradycjonalizmu w budowaniu, który tłumaczono przede wszystkim potrzebą szybkiej i możliwie taniej odbudowy zniszczonych działaniami wojennymi ulic.

Na przestrzeni kilkudziesięciu lat XX w. występowały w tutejszych miasteczkach, bywało obok siebie i z różną intensywnością, rozmaitej konstrukcji budynki. Pierwsza grupa to obszerne podcieniowe domy, niektóre z mieszkalną drugą kondygnacją. Druga grupa to małe domy, licznie spotykane w miasteczkach typowo rolniczych, niewiele różniące się od chałup w okolicznych wsiach. Trzecia grupa to domy stawiane często już na wąskich, kilkakrotnie dzielonych parcelach, prowizoryczne, bez wyrazistych oznak dawnego stylu – jednopiętrowe lub z mieszkalnym poddaszem, przybudówkami i z niskim dachem.

W miasteczkowych chałupach, najczęściej wolnostojących, mieszkali przeważnie miasteczkowi rolnicy, a sposób gospodarowania na działce spowalniał ewolucję architektoniczną. Tymczasem w przyrynkowych domach, m. in. podcieniowych, mieszkali na ogół Żydzi zajmujący się handlem i rzemiosłem. Dopóki świat wydawał się wiecznotrwały a dochody właścicieli dostateczne tradycja wymuszała odbudowy w podobnym stylu, choć bywało, że z jakimiś nowościami lub choćby uproszczeniami. W miasteczkach zniszczonych podczas I wojny światowej budynki wyróżnionej tu trzeciej grupy są już na ogół świadectwem prowizoryczności i postępującego ubóstwa ludności, a czasem jakby brakiem wiary w sens wiązania całego życia z miasteczkiem. Sklepik, warsztat, zajęcie domokrążcy wymagały tak niewielkiej przestrzeni, że w takim przyrynkowym budynku mogło się zmieścić wiele rodzin.
Grzegorz Miliszkiewicz Architektura drewniana miasteczek Lubelszczyzny

Podcień, jako element budowli znany był już w czasach antycznych, a w średniowieczu i renesansie upowszechniony został w Europie, głównie w miastach. Dziś występuje na całym świecie zarówno w budowlach najprostszych, ludowych jak i dziełach współczesnej architektury. Jest to niezabudowana przestrzeń przyziemia budynku powstała przez cofnięcie ściany lub jej części w stosunku do lica i nakryta wspólnym dachem.

W najstarszych zabytkach budownictwa drewnianego lub ich pozostałościach archeologicznych podcień był zadaszoną częścią powierzchni przy ścianie domu. Najczęściej pełnił funkcję warsztatu rzemieślniczego, magazynu opału, podręcznej szopy i z pewnością miejsca wypoczynku mieszkańców. Taką formę i sposób wykorzystania otoczenia domu potwierdzają wykopaliska archeologiczne. W Polsce co najmniej od XVII wieku podcienie występują powszechnie w budownictwie małomiasteczkowym.
      Krzysztof Wieczorek, Funkcja i forma podcieni w zabytkach budownictwa    drewnianego w Polsce i w krajach ościennych

Według J. Góraka, w co najmniej 32 dawnych miasteczkach Lubelszczyzny istniały domy podcieniowe [210]. Osiemnaście miasteczek posiadało rynki z pierzejami o zabudowie podcieniowej, a w niektórych występowały pojedyncze domy podcieniowe. Domy te tworzyły zwarte zespoły mieszkalno-gospodarcze, łącząc się bramami i furtkami. Podcienia gankowe występowały przeważnie w ulicach ? podcienia krużgankowe dominowały przy rynkach.

W Wojsławicach przetrwały trzy kompleksy domów podcieniowych. Pierwszy, którego podcienia wsparte są obecnie na metalowych rurach składa się z trzech numerów ewidencyjnych, drugi dłuższy o podcieniach wspartych na słupach drewnianych, stojących na betonowych cokołach składa się również z trzech numerów. Przy ul. Rynek 58, dawne podcienia zostały oddzielone od ulicy drewnianą balustradą, tworząc formę wydłużonego ganku.
 

Budynki gospodarcze

Warto również zwrócić uwagę na drewniane zabudowania gospodarcze. Stodoły i spichlerze kryją w sobie często piękne i archaiczne konstrukcje…

Kolejnymi, typowymi dla terenu południowo-wschodniego, elementami krajobrazu były drewniane młyny i wiatraki. Do dziś zachowały się już tylko pojedyncze, pełniące czysto dekoracyjną funkcję obiekty…

Drewniany młyn wodno-parowy w Pobołowicah Kolonii powstał w 1921 roku.  W 1940 roku dobudowano do niego murowaną siłownię w – rzadkiej dla Lubelszczyzny – konstrukcji szachulcowej, z ramami z modrzewiowych słupów, wypełnionymi cegłą. W roku 1989 młyn został zaadaptowany na potrzeby agroturystyczne.

W Natalinie stoi jeszcze wiatrak koźlak. Został wybudowany w 1934 roku przez Jakuba Kwietniewskiego i pierwotnie znajdował się we wsi Suchawa (pow. włodawski). Do Natalina został przeniesiony w 1970 roku z inicjatywy Muzeum Chełmskiego.

Szkoły i budynki użyteczności publicznej

Stosunkowo wiele jest na terenie LGD drewnianych szkół budowanych w okresie miedzywojennym, obecnie nie pełniących już swojej pierwotnej funkcji.

Są wśród nich między innymi:
szkoła w Putnowicach
szkoła w Haliczanach

Za to w Wolawcach zakupy można zrobić w drewnianym wiejskim sklepie, który od lat 30. XX w. mieści się w tym samym budynku.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>